80 naukowców pojedzie do USA uczyć się komercjalizacji

136

Sposoby tworzenia spółek technologicznych i pozyskiwania kapitału na rozwój innowacji pozna na Uniwersytecie Stanforda w USA 80 80-naukowcow-pojedzie-do-usa-uczyc-sie-komercjalizacjiuczestników drugiej edycji Top 500 Innovators. W środę w ministerstwie nauki 40 z nich odebrało promesy wyjazdowe.

Jak powiedziała PAP uczestniczka programu biotechnolog dr hab. Anna Jarosz-Wilkołazka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, kursy na Stanford mogą przybliżyć sposoby komercjalizacji wynalazków stosowane z powodzeniem w USA. Dodała, że ma nadzieję, iż ta wiedza pomoże jej znaleźć producentów zainteresowanych opatentowaną przez nią technologią.

„Zajmuję się zastosowaniem enzymów do syntezy barwników. Moje badania są aplikacyjne, ale przez wiele lat zajmuję się wyłącznie nauką – badam właściwości samych enzymów i barwników i przebieg reakcji chemicznej. W ostatnich dwóch latach wraz ze swoim zespołem zsyntetyzowałam takie substancje, które dobrze barwią tkaniny i są przyjazne środowisku” – wyjaśniła.

Inny z uczestników dr hab. Adam Januszko z Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej we Wrocławiu pracuje nad technologią, umożliwiającą konstruowanie „niewidzialnych” czołgów i wozów bojowych.

„Korzystamy z materiałów elektrochromowych. One zmieniają barwę pod wpływem przyłożonego napięcia elektrycznego. Jest to proces odwracalny” – mówił PAP. Jak dodał, instytut opatentował swój wzór materiału, który zmienia barwę z żółtej na zieloną w różnych odcieniach, co w naszym klimacie pozwala zastosować kamuflaż odpowiedni do większości terenów. Januszce chodzi o to, by dowiedzieć się, jak przyspieszyć rozmowy z firmami zbrojeniowymi, które mogą być potencjalnie zainteresowane wynalazkiem.

Zdaniem uczestnika poprzedniej edycji programu, dr. inż. Bartosza Sakowicza z Politechniki Łódzkiej, doświadczenia z USA można wykorzystać w Polsce.

„Cały czas aktywnie działamy. Staramy się kopiować rozwiązania, które widzieliśmy na Uniwersytecie Stanforda. Jednym z nich są centra start up-ów. Jest to nowy rodzaj działania inkubatorów przedsiębiorczości, w którym ludzie przychodzący z pomysłami są zachęcani do współpracy, otrzymują wstępną ocenę swoich pomysłów, a jeśli są dobre, to pomoc w znalezieniu kapitału” – mówił w rozmowie z PAP.

Jak dodał, trwają procedury rejestracji stowarzyszenia byłych stypendystów programu Top 500, które chce aktywnie angażować się w poprawę komunikacji między biznesem a nauką oraz w rozwiązywanie problemów z wiązanych z badaniami wdrożeniowymi.

Grupa stypendystów pisze m.in. petycję w sprawie zmiany ustawy prawo o zamówieniach publicznych w odniesieniu do badań naukowych. Zależy im na tym, aby nie trzeba było organizować przetargu na odczynniki i sprzęt do przeprowadzania doświadczeń, kiedy już został zaakceptowany wniosek o dofinansowanie (np. ze środków UE) zakupu produktów o konkretnych właściwościach i często konkretnej marki. „W takiej sytuacji trzeba kupić to, co jest we wniosku, więc przetarg jest fikcyjny. De facto łamane jest prawo” – powiedział Sakowicz.

„Państwo macie na swoim koncie sukcesy, macie mierzalne osiągnięcia. Polska jest krajem niewątpliwego sukcesu, mierzonego skalą tego, co zrobiliśmy przez ostatnie 20 lat od początku tzw. transformacji ustrojowej. Jesteśmy krajem sukcesu mierzonego osiągnięciami ostatnich kilku lat, gdy mimo kryzysu gospodarka bardzo pozytywnie wyróżniła się na tle innych państw. Ale żaden sukces z przeszłości nie gwarantuje sukcesu w przyszłości. Ten sukces w przyszłości zależy przede wszystkim od takich ludzi jak państwo: aktywnych, innowacyjnych, przedsiębiorczych” – powiedział stypendystom wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Marek Ratajczak.

Stypendystom pogratulowała też radca ambasadora USA w Warszawie Lisa Helling. „Cieszę się, że będą państwo mieli okazję być na Uniwersytecie Stanforda. To naprawdę jeden z naszych najlepszych. Jedną z jego znanych zalet jest współpraca z biznesem, ponieważ znajduje się on w Kalifornii w pobliżu słynnej Doliny Krzemowej” – powiedziała. Dodała, że za sukcesem firm z Doliny Krzemowej, takich jak Google, Microsoft i Apple stoi właśnie skuteczna współpraca między uczelniami, instytutami badawczymi i biznesem.

W ramach programu Top 500 Innovators do 2015 r. 500 naukowców z dokonaniami w dziedzinie innowacyjności będzie mogło wziąć udział w kursach na Uniwersytecie Stanforda lub w innych instytucjach, z którymi w przyszłości Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nawiąże współpracę. Łącznie na ten cel zostanie przeznaczonych 30 mln złotych.

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here